Cyberbezpieczeństwo potrafi dać bardzo wysokie pensje, ale te pieniądze zwykle idą za odpowiedzialnością, a nie za „ładnym tytułem” na LinkedIn. Chcesz dowiedzieć się, ile płaci rynek w 2025 i które stanowiska dają najwyższe stawki? Ile możesz realnie zarobić po studiach, a ile po 3 – 5 latach pracy?
Cyberbezpieczeństwo. Zarobki w Polsce – ile wynoszą?
Najpierw konkrety, bo to one ustawiają oczekiwania. Dane z polskich analiz płac pokazują, że bezpieczeństwo IT należy do najlepiej opłacanych specjalizacji, a różnice wobec innych obszarów IT potrafią wynosić około 20 – 25%. Dla porównania, średnia w sektorze przedsiębiorstw w Polsce w 2025 r. wynosiła ok. 9 tys. zł brutto, więc różnicę widać szybko.
W praktyce widać dwa światy: umowę o pracę i kontrakt B2B. Na kontrakcie firmy często płacą więcej, bo kupują elastyczność i odpowiedzialność, a nie „etat”. Ale praca w cyberbezpieczeństwie z kolei wymaga długoterminowych zobowiązań i rozliczalności, które gwarantuje umowa o pracę.
Na potrzeby tego artykułu, przeanalizowałam wiele ofert pracy na polskim rynku i jednego jestem pewna: w widełkach dla ról technicznych pojawiają się kwoty, które w Polsce robią wrażenie nawet na osobach z IT. Przykładowo: inżynier cyberbezpieczeństwa bywa wyceniany na około 25 – 32 tys. zł brutto miesięcznie, a architekt cyberbezpieczeństwa na około 30 – 43 tys. zł brutto.
Jeśli popatrzysz na stawki B2B, w części ogłoszeń pojawia się poziom nawet 245 zł za godzinę, co w przeliczeniu daje okolice 40 tys. zł miesięcznie przy pełnym obłożeniu.
Jednocześnie rynek nie zostawia juniorów na lodzie: dla startu najczęściej pojawiają się widełki rzędu 6 – 9 tys. zł brutto, a potem wzrost przychodzi szybko, jeśli zbierasz praktykę i potrafisz ją pokazać.
Warto też pamiętać o „medianie”, bo ona lepiej opisuje realia niż rekordowe oferty. W jednym z zestawień mediana dla etatu w cyberbezpieczeństwie wynosi ok. 16 900 zł brutto, a dla B2B ok. 31 500 zł netto fakturowanej kwoty.
To nadal poziom powyżej średniej krajowej, a do tego daje przestrzeń do negocjacji, zwłaszcza, gdy firma pilnie szuka kogoś do zespołu bezpieczeństwa.
Dane z ogłoszeń też to potwierdzają. W zestawieniach opartych o No Fluff Jobs obszar „Security” ma miejsce w ścisłej czołówce płac IT, a mediana widełek w ofertach potrafi wynosić około 16 – 23 tys. zł brutto na umowie o pracę oraz ok. 21,8 – 28 tys. zł netto (+VAT) na B2B.
Co ważne, liczba ofert w tej kategorii rosła bardzo szybko, więc nawet jeśli jedna firma „wstrzyma rekrutacje”, inna zwykle je otwiera.
Czy po cyberbezpieczeństwie jest praca?
Tak, bo popyt nie wynika z chwilowej mody. Firmy mają coraz więcej systemów, danych, integracji i usług w chmurze, a więc rośnie liczba miejsc, w których coś może pójść źle. Dlatego organizacje budują SOC (monitoring i reakcja), wzmacniają bezpieczeństwo chmury, robią testy penetracyjne i porządkują obszar tożsamości oraz uprawnień.
W praktyce praca w cyberbezpieczeństwie obejmuje zarówno role „techniczne”, jak i role „procesowe”. Jedne skupiają się na wykrywaniu i gaszeniu incydentów, drugie pilnują polityk, standardów, ryzyka i współpracy z biznesem.
Jeśli zależy Ci na dobrym wejściu na rynek, celuj w kompetencje, które łatwo zweryfikuje rekruter i manager. Na rozmowach najczęściej wygrywa osoba, która potrafi opowiedzieć, jak analizuje logi i wyciąga wnioski, jak rozumie podstawy sieci i ruchu, jak ogarnia IAM (role i uprawnienia) oraz jak pracuje z chmurą, bo firmy coraz częściej działają w AWS lub Azure.
Czy opłaca się studiować cyberbezpieczeństwo?
Opłaca się, jeśli traktujesz studia jako porządną bazę i budujesz do nich praktykę. Uczelnia może dać Ci uporządkowanie: sieci, systemy, podstawy kryptografii, myślenie analityczne oraz język, który przydaje się w rozmowach z zespołami IT. Dzięki temu łatwiej bronisz decyzji i rozumiesz zależności.
Z drugiej strony dyplom sam w sobie nie przekona pracodawcy. Rekruter często zapyta o realne doświadczenia: laby, CTF, własne środowisko testowe, staż, a nawet mały projekt, który pokaże Twój sposób myślenia.
Jeśli więc wybierasz studia, podejdź do nich jak do planu inwestycyjnego: dołóż jeden sensowny certyfikat na start (np. z podstaw bezpieczeństwa), zbieraj praktykę, a na koniec zrób projekt „do pokazania” i opisz go po ludzku. Wtedy studia wspierają karierę, zamiast udawać, że zastępują praktykę. To podejście ma też drugi plus: szybciej dojdziesz do poziomu, na którym rozmawiasz o widełkach, a nie o „możliwości przyuczenia”.
Kto najlepiej zarabia w IT?
Najwyższe stawki w cyberbezpieczeństwie są zarezerwowane dla ról, które łączą rzadkie kompetencje z odpowiedzialnością. Z mojej analizy ofert pracy wynika, że bardzo wysoko stoją stanowiska kierownicze i dla architektów cybersec, a także seniorzy w obszarach, które firmy dziś mocno rozbudowują.
Najlepiej płatne role zwykle wyglądają tak:
- Head of Security / dyrektor bezpieczeństwa (w jednej z ofert: 50 – 54 tys. zł brutto miesięcznie),
- Security Manager (w zestawieniach: 28 – 45 tys. zł brutto),
- Cybersecurity Architect (30 – 43 tys. zł brutto),
- Senior Cloud Security Engineer (w wybranych ofertach: 34 – 50 tys. zł brutto)
- Senior Penetration Tester (często 16 – 22 tys. zł brutto).
Warto dodać prostą obserwację: najlepiej płatne role w IT nie muszą być „najbardziej hardkorowe technicznie”. Często firma płaci za odpowiedzialność, komunikację z biznesem, dowożenie efektu i umiejętność obrony decyzji.
Na co postawić, żeby szybko poprawić zarobki?
Jeśli temat „zarobki w cyberbezpieczeństwie” interesuje Cię nie z ciekawości, tylko jest planem na karierę, to wybierz ścieżkę i zbuduj dowody kompetencji. SOC wymaga myślenia o incydencie od alertu czyli pierwszego ostrzeżenia aż do wniosku. Pentesty wymagają raportu, który ktoś zrozumie i wdroży. Chmura wymaga znajomości IAM, sieci i sprawdzenia porządku w konfiguracji. W efekcie szybciej trafisz na rozmowy o pieniądzach, bo pokażesz wartość, a nie same deklaracje.

0 komentarzy