Nie lubię mówić o sobie. Wolę mówić o cyberbezpieczeństwie. Jednak gdy w ciągu trzech miesięcy cytują mnie PAP, Rzeczpospolita, a za nimi TVN24 Biznes, INFOR, TVP3, CRN, PULS HR i WNP, trudno to przemilczeć. Tyle się dzieje: KSeF, AI, masowe ataki na przedsiębiorstwa…
Media pytają o cyberbezpieczeństwo
Nie jestem typem osoby, która chwali się każdym sukcesem w social mediach. Moi znajomi wiedzą, że raczej robię swoje po cichu. Jednak ostatnie miesiące były na tyle intensywne, że zrobię wyjątek.
Od początku 2026 roku odebrałam wiele telefonów od dziennikarzy. I nie mówię o portalach branżowych, mówię o mediach, które czytają przedsiębiorcy, menedżerowie, właściciele firm z różnych sektorów. PAP, Rzeczpospolita – każda redakcja z innym tematem, ale wszystkie dotyczące cyberbezpieczeństwa.
PAP pyta o KSeF i bezpieczeństwo danych
Rozmawiałam z Polską Agencją Prasową o Krajowym Systemie e-Faktur. Dziennikarze chcieli wiedzieć, czy KSeF spełnia standardy cyberbezpieczeństwa, szczególnie w kontekście przechowywania, przetwarzania i szyfrowania danych. Temat dotyka każdego przedsiębiorcy, który wystawia faktury, dlatego cieszę się, że mogłam podzielić się swoją oceną sytuacji.
Deklaracje Ministerstwa Finansów wskazują, że system spełnia podstawowe i uznane zasady cyberbezpieczeństwa. To ważna informacja dla firm, które obawiają się o swoje dane finansowe, i mają prawo pytać.
Tutaj zacytował mnie również INFOR.
TVN24 Biznes i WNP – shadow AI jako nowe zagrożenie
W kwietniu temat shadow AI pojawił się jednocześnie w TVN24 Biznes i portalu WNP. Obie redakcje skorzystały z materiału PAP, która ponownie zaprosiła mnie do podzielenia się eksperckim komentarzem.
Wspomniane zjawisko zaczyna dotykać coraz więcej polskich firm. Shadow AI to sytuacja, w której pracownicy przesyłają do modeli sztucznej inteligencji dokumenty zawierające wrażliwe dane: umowy, raporty, dane klientów, bez wiedzy pracodawcy.
Powiedziałam wprost: to obecnie jedno z największych zagrożeń dla danych firmowych. Pracownik chce sobie ułatwić pracę, wrzuca dokument do ChatGPT, a te dane trafiają poza kontrolę firmy. Cyberprzestępcy potrafią je potem zdobyć i to nie jest wcale teoria, to się naprawdę dzieje.
Rzeczpospolita i 6 luk, które widzą atakujący
Dla Rzeczpospolitej po przeprowadzeniu szkolenia na jej zaproszenie napisałam tekst o lukach w firmach korzystających z narzędzi AI. Tytuł: „6 luk w firmach, które atakujący widzą natychmiast. Zarządy – dopiero po ataku” miał zwrócić uwagę zarządów na to, czego często nie widzą.
Pisałam o tym, że większość firm nie ma procedur weryfikacji dokumentów trafiających do systemów AI. Nie ma polityki korzystania z narzędzi typu ChatGPT. Nie ma szkoleń, które uczą pracowników, czego nie wrzucać do zewnętrznych modeli. A brak procedur to dla atakującego zaproszenie.
Wspomnę, że również TVP3 Wrocław cytowało mnie w kontekście projektu Polityki AI, a
w ramach debaty CRN Polska o cyberzagrożeniach w sektorze publicznym mówiłam m.in. o świadomości pracowników instytucji, NIS2, stosowanych rozwiązaniach oraz AI w kontekście wsparcia i zagrożenia. Pojawiłam się również w materiale PULS HR, z którego dowiesz się, jak pracownicy (nieświadomie) korzystając z czatbotów, oddają dane hakerom.
Co te rozmowy z mediami mówią o rynku?
Kiedy media ogólnopolskie dzwonią z pytaniami o cyberbezpieczeństwo, to znak, że temat przestał być niszowy. Przedsiębiorcy, menedżerowie, dyrektorzy finansowi – wszyscy zaczynają rozumieć, że cyberatak może dotknąć każdą firmę. Nie tylko banki i korporacje.
Cieszę się, że mogę być częścią tego dialogu. Że mogę tłumaczyć skomplikowane tematy w sposób zrozumiały dla osób spoza branży IT. I że media szukają ekspertów, którzy potrafią mówić po ludzku, nie tylko technicznie.
Jeśli Twoja firma potrzebuje szkolenia z cyberbezpieczeństwa prowadzonego w sposób, który ludzie zapamiętają, sprawdź moją ofertę. Uczę tego, co przydaje się w praktyce, nie tylko na papierze.

0 komentarzy